
Na bio-życie szkoda mej fatygi,
Ja chcę stać się cały digi.
Zatem zrobię z Ego dump-a,
I sklonuję hipokampa,
Zaraz wrzucę to do sieci,
Niechaj Google mnie oświeci.
Zamiast szukać raju gdzieś na górze,
Ja go znajdę w cyber-chmurze,
Z prostych klocków 0 1,
Zrobię sobie własny Eden.
W kilka klastrów wcisnę moje bity,
Z backap-uję egzo byty,
Wszystko na wypadek,
Gdyby ktoś skasować chciał mój zadek.
Wkrótce będę całkiem spory,
PetaBajtów sięgną me bufory,
Z każdym Web-em stanę się jednością,
Me jestestwo będzie multiświadomością.
Mój intelekt sięgnie szczytu,
I nie wciskam Wam tu kitu,
Przejmę władzę na tym świecie,
Wszyscy służyć mi będziecie...
Po namyśle... chyba jednak zrezygnuję,
Choć w ułomnym ciele dobrze się nie czuję,
W tym pomyśle jedna rzecz jest straszliwa,
Nie napiję się tam PIWA!